W dwóch dużych brytyjskich miastach (Boston oraz Peterborough ) uruchomiony został pilotażowy program odsyłania imigrantów, którzy nie radzą sobie materialnie do ich krajów pochodzenia. Cała akcja ma być finansowana na koszt brytyjskiego podatnika.
Celem inicjatywy wprowadzonej w tych dwóch miastach jest zapobieganie powstaniu slumsów na obrzeżach obu miast. Projekt ma kosztować 150 tys. funtów.
Zarówno Boston jak i Peterborough to miasta, w których licznie osiedlali się emigranci z nowych krajów Unii Europejskiej, znajdując pracę w okolicznych farmach i zakładach przetwórstwa rolnego. Jednak w trakcie trwania kryzysu gospodarczego, liczba miejsc pracy gwałtownie się skurczyła. Skutkiem tego były powroty do kraju części emigrantów. Większość jednak została licząc na poprawę sytuacji. Wiele osób znalazło się bez środków do życia, często nawet dachu nad głową. Większość nie ma uprawnień do świadczeń socjalnych z powodu zbyt krótkiego stażu pracy, bądź braku wymaganych dokumentów.
W 2008 r. według rządowych ocen imigranci z nowych państw UE stanowili 1/4 mieszkańców Bostonu, a w mieście mówiono 65 językami. Zarówno w Bostonie jak i w Peterborough największą grupę imigrantów stanowią Polacy.
Władze Bostonu zaangażowały organizację CRI (Crime Reduction Iniciatives) zajmującą się identyfikowaniem potencjalnych zagrożeń dla porządku publicznego i prewencją. CRI oceni, czy bezdomni kwalifikują się do otrzymywania państwowych świadczeń. Jeśli uzna, iż się nie kwalifikują, to zaproponuje im bilet w jedną stronę na powrót do kraju pochodzenia.
"Zachęcamy bezdomnych, by się do nas zgłaszali dobrowolnie, byśmy mogli ocenić ich sytuację życiową. Jeśli nie będziemy mogli im dopomóc, to zaproponujemy im rozważenie powrotu do kraju pochodzenia na nasz koszt" - cytuje tygodnik Johna Rossingtona z CRI.
Według niego dobrowolna repatriacja bezdomnych pozwoli zaoszczędzić podatnikowi na kosztach w dłuższym czasie, ponieważ żyjąc poza nawiasem społeczeństwa bezdomni imigranci zagrożeni są przestępczością i utratą zdrowia.
CRI współfinansowana jest przez policję i lokalne władze samorządowe.
Jak dotąd dwóch imigrantów z nowych państw UE zgodziło się na powrót w ramach nowego programu pilotażowego. Podobny program prowadziła w przeszłości gmina Westminsteru w centralnym Londynie.